Posty

Pierwszy raz

3 lata studiów, 2 lata związku, 22 lata istnienia. Tyle potrzebowałam, żeby w końcu zacząć żyć i oddychać pełną piersią. A żeby to zrobić potrzebuję mówić o wszystkim, a jaki jest lepszy sposób niż jedno, bezpieczne miejsce, w którym mogę to zrobić? Więc jestem tu, trochę rozmemłana, trochę zagubiona ale za to bardzo podekscytowana tym wszystkim co na mnie czeka i o czym opowiem. Chciałabym zachować ten stan ducha, który odczuwam teraz, przynajmniej przez połowę czasu w ciągu dnia. I znaleźć chwilę dla siebie. Więc to ma być moje małe przypomnienie, o tym co jest ważne.. Koniec ze zmarnowanymi dniami, koniec z pytaniem się "po co to wszystko". Krok po kroku, uczę się żyć, a nie tylko być. Uczę się świata i czerpania z niego jak najwięcej, życie mamy tylko jedno i nie zmarnuję go na spełnianie marzeń innych. Już nie. I jedyną rzeczą, która bardziej mnie uszczęśliwi niż osiąganie moich celów, jest świadomość, że ktoś to przeczyta i coś z tego wyciągnie dla siebie, albo dla mi...